Marlena. Ostatni koncert

Marlena Dietrich to legenda. Nie chcę generalizować, jednak mam wrażenie, że większość współczesnych dwudziestolatków kojarzy nazwisko aktorki, lecz nie jest w stanie dopasować do niego większej ilości szczegółów. Ot, jakaś artystka przedwojenna. Albo powojenna. Niemiecka a może amerykańska? Chyba umiała śpiewać… Nic konkretnego. Tymczasem postać Marleny Dietrich jest tak wielowymiarowa, nieszablonowa i charyzmatyczna, że posiadanie podstawowej wiedza na jej temat wydaje mi się istotne. Braki w informacjach o aktorce można uzupełnić w teatrze, dokładnie w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Kilka dni temu na Scenie Kameralnej odbyła się premiera spektaklu Marlena. Ostatni koncert, którego fabuła opowiada dzieje życia Marleny Dietrich.

Izabella Bukowska-Chądzyńska i Tomasz Błasiak. Fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

Nie jest to przedstawienie stricte biograficzne. Wprawdzie autor scenariusza – Janusz Majcherek wykorzystał w pracy nad utworem motywy pojawiające się w każdej z dostępnych biografii słynnej aktorki, doprowadzając do ułożenia spójnej, teatralnej historii. Reżyser przedstawienia – Józef Opalski opowiada publiczności zgromadzonej na widowni smutne losy pięknej aktorki.

Na scenie występują dwie Marleny. Pierwsza z nich to starsza, schorowana kobieta, która po upadku ze sceny wycofała się z życia artystycznego. W tę rolę wciela się Grażyna Barszczewska. Druga Marlena to kobieta w kwiecie wieku, przepiękna i sławna, otoczona zarówno uwielbieniem, jak i nienawiścią. Taką wersję głównej bohaterki kreuje Izabella Bukowska-Chądzyńska. Pojawianie się aktorek na scenie wyznacza rytm spektaklu i opowiadanej historii. Zmęczona życiem Marlena z pomocą sekretarki Normy (w tej roli Afrodyta Weselak) spisuje swoją biografię. Opowiada asystentce o kolejnych faktach z życia, często będąc delikatnie skłanianą do zwierzeń. W jej opowieściach pojawia się młoda, poznająca życie i cenę sławy Marlena. Kiedy do głosu dochodzą wspomnienia, scenę przejmuje na własność Izabella Bukowska-Chądzyńska. Towarzyszą jej przeróżni mężczyźni, mający mniejszy bądź większy wpływ na życie aktorki. Jest ich kilku – począwszy od Igo Syma, poprzez Jeana Gabina, na Zbigniewie Cybulskim kończąc. W każdego z nich na scenie wciela się Tomasz Błasiak. Aktor za pomocą kostiumów, gestów, intonacji wypowiadanych słów podkreśla odmienność charakterów owych mężczyzn.

Grażyna Barszczewska i Afrodyta Weselak. Fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

Pojawiający się w spektaklu ukochani, przyjaciele, sojusznicy Marleny pozwalają pokazać, jak skomplikowane było życie artystki. Krytycznie wypowiadająca się o polityce nazistowskiej, o działaniach wojennych III Rzeszy, odmawiała występowania w filmach finansowanych przez Adolfa Hitlera. Publiczne wypowiedzi, w których twierdziła, że führer jest kretynem przysporzyły jej w ojczyźnie wrogów. Aktorka mieszkająca w tamtym czasie w Stanach Zjednoczonych została okrzyknięta zdrajczynią narodu, co potwierdziło uzyskanie amerykańskiego obywatelstwa. „Zdzira w futrze” – jak ją nazywano – śmiała występować dla amerykańskich żołnierzy i podążać razem z nimi frontami II wojny światowej. Kobieta znająca niebezpieczeństwa i trud żołnierskiego życia, cały czas podkreślała swój szacunek do Niemiec i tradycji kulturowej tego kraju, odcinając się stanowczo wyłącznie od nazizmu. Występy podczas zmagań wojennych i jej zaangażowanie w walkę zostało nagrodzone przez rząd Francji Komandorią Legii Honorowej.

Izabella Bukowska-Chądzyńska. Fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

Marlena Dietrich przyznawała się do swoich poglądów, podejmowanych działań, preferencji seksualnych. Nie ukrywała swoich skłonności biseksualnych, miewała kochanki (o które rywalizowała z Gretą Garbo). Była piękną i odważną artystką, która zainaugurowała wśród kobiet modę na ubieranie się w męskim stylu. Jej postać oddano na scenie Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie z szacunkiem. Grażyna Barszczewska jako schorowana Marlena porusza, zwłaszcza gdy walczy ze słabością własnego ciała, by prezentować się jak najlepiej na planie filmowym, a także w chwili, gdy prosi o pomoc w dojściu do łazienki. Wywołuje jednocześnie złość, kiedy opróżnia kolejne butelki whiskey. Izabella Bukowska-Chądzyńska wcielająca się w Marlenę z okresu jej największej aktywności artystycznej jest intrygująca, chwilami zabawnie zadziorna, czarująca, jednak przede wszystkim pewna siebie. Od aktorki emanuje duma i siła, jaką zapewne odczuwała Dietrich, gdy krytycznie wypowiadała się o otaczającym ją świecie, odpierając negatywne opinie na swój temat płynące szerokim strumieniem z Berlina.

Aleksander Dębicz. Fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

W spektaklu Marlena. Ostatni koncert widzowie mogą usłyszeć piosenki wykonywane przez artystkę. Śpiewane przez Izabellę Bukowską-Chądzyńską i Grażynę Barszczewską po niemiecku, angielsku i po polsku stanowią uzupełnienie opowiadanej historii. Za akompaniament odpowiada Aleksander Dębicz, występujący na scenie jako bezimienny Pianista.

Główne elementy scenografii wykorzystywanej w spektaklu są dość oszczędne. Ograniczają się do łóżka, w którym większość czasu spędza starzejąca się Marlena, kilku kufrów podróżnych, podwyższenia/sceny otoczonych lustrami. Uzupełnieniem trójwymiarowej dekoracji są projekcje multimedialne.

Plakat promujący spektakl. Fot. Krzysztof Bieliński

Marlena. Ostatni spektakl to interesujący, wart obejrzenia spektakl. Józef Opalski przeniósł na scenę autorską wizję kilku epizodów z życia słynnej aktorki spisaną przez Janusza Majcherka. Dzięki współpracy obu twórców udało się opowiedzieć historię pełną tęsknoty, smutku, złości na ludzką niesprawiedliwość, przede wszystkim jednak ukazującą temat cienkiej granicy pomiędzy byciem uwielbianym, a zapomnianym. Marlena Dietrich istnieje w pamięci starszego pokolenia widzów. Młodzi ludzie znają inne, najczęściej kontrowersyjne nazwiska. Jednak Dietrich miała w sobie coś więcej niż tylko talent do wywoływania skandali. Miała niezachwianą dumę i godność. Czy wszystkie współczesne „ikony kina” mogą się tym pochwalić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *