Krakowiacy i Górale – wstęp

Spektakl Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale po raz pierwszy pojawił się na teatralnej scenie w 1794 roku. Niemal dwa i ćwierć wieku temu. Był to wodewil ( lub mówiąc dumnie – pierwsza opera narodowa) z muzyką skomponowaną przez Jana Stefaniego i librettem napisanym przez Wojciecha Bogusławskiego (tę postać warto kojarzyć z działalnością teatralną i z faktem, że założył stały teatr w Kaliszu). Opowieść o konflikcie interesów, zmaganiach dwóch mężczyzn o rękę tej samej kobiety, z wizją nadciągającego upadku państwa w tle, była niezwykle sugestywna. Pytanie – jakie ma znaczenie współcześnie?

Scena zbiorowa ze spektaklu. Fot. Maciej Zakrzewski

Krakowiacy i Górale wystawiani są od 19 grudnia 2015 roku w Teatrze Polskim w Poznaniu. Spektakl w reżyserii Michała Kmiecika doczekał się skrajnych recenzji. W części z nich podkreślana jest wielość znaków, motywów pojawiających się na scenie, przez co przedstawienie wydaje się być pozbawione spójności i przeintelektualizowane. Pozostałe teksty omawiające spektakl, opiewają skuteczne przeniesienie wiekowej historii na scenę współczesnego teatru, zaanektowanie jej na potrzeby obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Jeszcze nie wiem, po której ze stron się opowiem, może dla mnie ta inscenizacja będzie niosła zupełnie inne przesłanie?

Barbara Prokopowicz i Piotr Dąbrowski. Fot. Maciej Zakrzewski

Inscenizację przygotowaną przez Michała Kmiecika obejrzę w Teatrze Polskim w Poznaniu już wkrótce. Do tego czasu muszę przypomnieć sobie treść libretta utworu, aby skupić się na zmianach naniesionych przez reżysera i ich potencjalnym znaczeniom. Uważam, że sięgnięcie po tekst sprzed ponad dwóch stuleci musi być poparte jakąś wizją artystyczną (mam przynajmniej taką nadzieję) i postaram się ją odnaleźć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *